Misja Zgromadzenia – Świadek: Święty Alfons Maria de Liguori

Zobacz video

Napisy w twoim języku zamieszczone są w opcjach odtwarzacza YouTube.

Przeczytaj

Od początku swej pracy duszpasterskiej Alfons Maria Liguori szczególną troską obejmował najbardziej ubogich pod względem duchowym i materialnym. Im też pozostał wierny aż do końca swoich dni. „Obdarowany Bożym światłem – jak pisze jeden z jego biografów – przez całe życie wnikał płonącymi oczyma w ciemności i badał, jakby je przemienić w światło”. Dni swego kapłańskiego życia wypełniał intensywnym przepowiadaniem i słuchaniem spowiedzi. Stał się poszukiwanym i cenionym kaznodzieją, rekolekcjonistą i spowiednikiem. Mając na uwadze ludzi prostych, w swoim przepowiadaniu odchodził od kwiecistego stylu ówczesnych kazań i w prostej formie przekazywał im głębię i piękno słowa Bożego.

Alfons stopniowo zdobywał misjonarskie doświadczenie. Wraz z innymi kapłanami podejmował okresowo misje w małych ośrodkach graniczących ze stolicą i w różnych wioskach Królestwa Neapolitańskiego, gdzie spotykał ludzi o wiele biedniejszych i jeszcze bardziej opuszczonych, niż opuszczone dzieci Neapolu.

Wyczerpany nadmierną pracą apostolską, w maju 1730 roku, wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi kapłanami spędził pewien czas w pustelni Santa Maria dei Monti w pobliżu Scala nad zatoką Amalfitańską. Tam właśnie spotkał ubogich pasterzy, rozproszonych po wiejskiej okolicy, pozostawionych bez opieki duszpasterskiej i pozbawionych słowa Bożego i sakramentów. To doświadczenie spotkania z ubogimi pasterzami w wiejskich osadach oraz wcześniejsze doświadczenie nędzy duchowej ludzi w szpitalu dla nieuleczalnie chorych w Neapolu, a także organizowane wcześniej kaplice wieczorne pomagają mu podjąć decyzję o nowej inicjatywie misyjnej. Zupełne opuszczenie, w jakim pozostawał ów prosty lud, nie pozwala na poświęcenie mu tylko jakiejś sporadycznej misji, ale wymaga stałej obecności Kościoła, która pozwoliłaby temu ludowi poczuć się naprawdę dziećmi Bożymi.

Doświadczenie to było tak głębokie, że powrót Alfonsa do Neapolu nie był całkowity. Swoje serce pozostawił przy ludziach opuszczonych, których sytuacja bardzo poruszyła go wewnętrznie. Jego biograf tak to ujął: „Jeśli wyjechał, z pewnością nie zabrał serca z Santa Maria dei Monti, ani nie pozostawił swoich kochanych pasterzy i owczarzy. Wspominając ich potrzeby, płakał i prosił Boga, aby wybrał spośród synów Abrahama kogoś, kto zainteresowałby się ich losem”.

Alfons rozpoznał ich stan przekonując się zarazem, że ci biedni, opuszczeni religijnie ludzie, nieraz bardziej niż chleba łaknęli Boga. Postanowił więc działać, dlatego podjął różne konsultacje, aby upewnić się co do woli Bożej. Zobowiązał się ślubem do poświęcenia się ewangelizacji ubogich i opuszczonych, czemu pozostał wierny przez całe swoje długie życie.

9 listopada 1732 roku Alfons założył Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela, którego celem jest iść za przykładem Jezusa Chrystusa i głosić Ewangelię ubogim. Od tego momentu całkowicie poświęcił się swojej nowej misji i zaangażował w tym celu wszystkie swoje zdolności. Po odkryciu tych, dla których został powołany, aby im służyć, Alfons zrozumiał, że wszystkie jego wysiłki i talenty winny być podporządkowane jednemu celowi: ubodzy i duchowo opuszczeni. Jako muzyk i pisarz ułożył proste medytacje i skomponował ludowe pieśni; jako misjonarz stworzył koncepcję „vita devota” w celu kontynuacji owoców misji; jako teolog moralista uczył spowiedników, aby dla opuszczonych byli sługami miłosierdzia, a nie sprawiedliwości; jako kaznodzieja wprowadził prosty styl przepowiadania i odnowę misji; jako biskup karmił głodnych w czasie głodu. Cała jego działalność miała za cel nieść Ewangelię najbardziej ubogim i duchowo opuszczonym.

Mottem Zgromadzenia uczynił słowa: „Obfite u Niego odkupienie”. Misje ludowe, które stanowiły główną formę działalności redemptorystów, były w pewien sposób realizacją największych pragnień św. Alfonsa. Centralną ideą jego życia i posługi było hasło: doskonałość dla ludu. I choć dzieło kaplic wieczornych wstępnie urzeczywistniało tę ideę, gdyż obejmowało najbardziej pogardzanych w społeczeństwie Neapolu, to jednak głównie pociągała go ewangelizacja wśród ubogiej ludności zamieszkującej wsie.

Alfons chciał, aby redemptoryści zakładali swe domy w głębi diecezji po to, by mogli doświadczyć sytuacji opuszczenia przeżywanej przez biednych i ubogich. Bliskość z ubogimi miała pobudzać misjonarzy do prawdziwej solidarności i wyzwalać w nich miłość apostolską. Wspólnota redemptorystów winna stawać się swego rodzaju centrum promieniującym nadzieją i przyciągającym nieustannym dynamizmem apostolskim. Z niej wychodzą współbracia, aby głosić misje ewangelizacyjne skierowane do ubogich i opuszczonych, i do niej zwracają się ci ostatni, aby słuchać słowa Bożego i czerpać z jej sakramentalnych owoców.

Ukierunkowanie na ewangelizację ubogich jest istotnym elementem misyjnej duchowości redemptorystów. Ze swojego doświadczenia Alfons wiedział, że obok miłości do Jezusa Chrystusa misjonarz musi odznaczać się wielką miłością do ubogiego ludu, a zwłaszcza do grzeszników. Tylko taka odpowiedź misjonarza może zaspokoić ludzi najbardziej potrzebujących. Miłość do Jezusa Chrystusa urzeczywistnia się w sposób konkretny w solidarności z ubogimi, która łączy razem bezpośrednie głoszenie słowa Bożego ubogim w celu ciągłego nawracania się oraz popieranie ich fundamentalnych praw do sprawiedliwości i wolności.

Św. Alfons wyraził swoją pierwotną intencję w ten sposób: „Ten kto jest powołany do Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, nigdy nie będzie prawdziwym uczniem idącym za Chrystusem i nigdy nie stanie się świętym, jeśli nie osiągnie celu swego powołania i nie będzie miał ducha Instytutu, którym jest zbawienie dusz i to dusz najbardziej pozbawionych pomocy duchowych, a są nimi ludzie z wiosek. Dla takiego celu przyszedł na ziemię Odkupiciel, który powiedział: Duch Pański mnie namaścił i posłał mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę (Łk 4,18)”.

Duchowość redemptorystowska jest ściśle powiązana z misją redemptorystów, czyli z preferencją dla palących potrzeb pastoralnych, zwłaszcza ściśle pojętej ewangelizacji i opowiedzeniem się po stronie ubogich (por. K. 5). Przez profesję zakonną, która jest ukierunkowana na ewangelizację, „wszyscy redemptoryści stają się prawdziwie misjonarzami” (K. 55). Konstytucja ta pokazuje, w jaki sposób misja rozumiana w swym całościowym znaczeniu, obejmuje, jednoczy i ożywia każdy aspekt życia misyjnego redemptorysty i każdą posługę na rzecz odkupienia, jakikolwiek byłby rodzaj prowadzonej działalności i dawanego świadectwa.

Na koniec warto przywołać słowa św. Alfonsa, które zawarł w jednym ze swoich listów do współbraci: „Miłość Jezusa Chrystusa przymusza nas i przypiera do muru, abyśmy Go kochali i sprawiali, by był kochany przez innych”. Wyrażają one głębokie przekonanie założyciela, że misjonarz redemptorysta nie może szczerze i całkowicie odpowiedzieć na swoje powołanie do ewangelizacji ubogich, jeśli nie został owładnięty prawdziwą miłością Chrystusa. To właśnie z miłości do Chrystusa Odkupiciela, a nie tylko z prostego ludzkiego współczucia, wypływa miłość do ubogich, która stanowi podstawowy wybór redemptorystów.

Pytania od refleksji:

Czego uczy mnie doświadczenie św. Alfonsa i jego opowiedzenie się po stronie ubogich?

Jak rozwijam moją wrażliwość na potrzeby współczesnych ludzi ubogich i opuszczonych duchowo?

Jak możemy sobie pomóc nawzajem, aby z jeszcze większym entuzjazmem przeżywać nasze całkowite oddanie się Chrystusowi i dziełu ewangelizacji ubogich?

Autor: o. Sylwester Cabała CSsR
Tłumaczenie: br. Dominik Król CSsR

This post is also available in: English (angielski) Español (hiszpański)


Aktualności